Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 lutego 2014

Kolędowanie Małemu Bacy 2014




 Ostatnie spotkanie z cyklu Kolędowanie Małemu Bacy odbyło się tradycyjnie na Jaworzynie Kokuszczańskiej przy Grocie Betlejemskiej.

Pogoda w tym roku dopisała wyśmienicie i mimo bardzo ciepłego stycznia na kilka dni przed kolędowanie spadł śnieg oraz troszku przymroziło. Dało to piękną wręcz bajkową oprawę Mszy Św.


Zaś na zakończenie kolędowania można było chwilkę ogrzać się przy ognisku.
Nie obyło się również bez "chrztu" na sposób góralski, młodego księdza Grzegorza Kubalicy, mamy nadzieję że mimo tego całego zimnego śniegu, będzie on nasze góry jednak ciepło wspominał :)

Wracają zaś można było ujrzeć bardzo piękne zjawisko zwane "efektem Halo"
 Fotorelacja -> Parafia Piwniczna galeria zdjęć.


A jeśli ktoś posiada jakieś ciekawe zdjęcia z Jaworzyny Kokuszczańskiej i chce się nimi podzielić to proszę kontakt na Fb  ->Lech Maślanka

wtorek, 14 stycznia 2014

Kolędowanie


  Rok 2014 rozpoczęliśmy od wspólnego kolędowania, na które zaprosiliśmy zespół „Dolina Popradu”. Odbyło się to w pierwszą niedzielę Nowego Roku w Kaplicy w Kokuszce. Odprawiona została Msza Święta, na której każdy z obecnych mógł posłuchać pięknych polskich kolęd w wykonaniu lokalnego zespołu. Gra na instrumentach jak i śpiew na żywo sprawiły, że Msza Święta była niecodziennym i poruszającym serca wydarzeniem. Po zakończonej mszy dalsza część kolędowania odbyła się w Szkole Podstawowej w Kokuszce. Każdy z przybyłych gości został poczęstowany pysznym ciastem jak i ciepłym napojem. Każdej osobie dziękujemy za wkład przy organizacji spotkania. Razem możemy więcej... :)










środa, 11 grudnia 2013

Grudniowe wieczory z Julianem Zubkiem

 Jeśli komuś dłużą się grudniowe wieczory polecamy książkę Juliana Zubka "Tatara" Ze wspomnień kuriera. Przeczytacie coś o Kokuszce, coś o honorze i bohaterstwie, coś o sile i charakterze. Dowiecie się jak wyglądał zwykły dzień wspaniałej generacji oddanych sprawie, dzielnych, choć nie zawsze rozważnych - młodych ludzi.

W małej, podszytej wiatrem izdebce zastałem "Tatarzynę", chorych "Niedźwiedzia" i "Wichurę" oraz dzielną Kundzie Długosz, znaną z wypieku chleba dla kompanii i... sypiania z granatami pod głową. W pamięci utkwił mi taki sielski obrazek" "Tatarzyna" coś tam szyje pod oknem. Kunda z nosidłami wybiera się po wodę. "Niedzwiedź" czyści swój pistolet, a nasz kronikarz, romantyk "Wichura", kołyszący mego syna w zawieszonej na postronkach u tragarza kołysce-dłubance, nuci czystym tenorem kołyskę:


Śpij, mój skarbie, mój aniele,
siwe oczka zmruż,
Niech cię do snu ukołysze 
Twój aniołek stróż.
Na rycerskie krwawe boje
Myśli pędzą w dal...
Szczęście olśni oczy twoje,
Mnie zostanie żal...



Julian Zubek ps. Jano, Tatar, syn Aleksandra i Marii z d. Wojciechowska, ur. 27 VIII 1912 w Nowym Sączu, zamieszkały w Piwnicznej - Wilcze Doły. Wykształcenie akademickie - mgr wychowania fizycznego, nauczyciel, trener, rehabilitant w zakopiańskim szpitalu ortopedycznym na Bystrym. Członek grup regionalnych sądeckich i łąckich, członek klubów sportowych w Nowym Sączu, Krynicy, Zakopanem, reprezentant Armii Polskiej w narciarstwie podczas zawodów w 1934 Małej Ententy rozgrywanych w rumuńskim Predelau oraz ponownie w 1936 r. reprezentant Armii Polskiej w Finlandii podczas zawodów narciarskich.
Czynną służbę wojskową odbył w Szkole Podchorążych Rezerwy w Cieszynie w latach 1933 -1934 porucznik, dowódca plutonu. Zmobilizowany we wrześniu 1939 w Lublinie, przeszedł szlak bojowy przez Iłżę, Szydłowiec, Chełm Lubelski. Wzięty do niewoli, ucieka z niej, powraca do Nowego Sącza i rozpoczyna pracę konspiracyjną. Zaczyna od montowania siatki przerzutowej jesienią 1939 r. przez granicę słowacką, a następnie wstępuje do Związku Walki Zbrojnej (od 14 II 1942 Armia Krajowa) i pracuje w wywiadzie wojskowym. Pracował w Nowosądeckim Inspektoracie Armii Krajowej o krypt. "Niwa", dalej bierze udział w przerzutach na Węgry, kurier do Budapesztu, latem 1940 r. więzień sądeckiego gestapo.Po wypuszczeniu z więzienia rozpoczyna przygotowania do przyszłej partyzantki. Latem 1944 r. wraz z Janem Freislerem ps. Ksawery, Sądecki organizuje oddział partyzancki "Świerk", który następnie przechodzi do 9. kompanii 3. batalionu 1. Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej pod dowództwem "Tatara". Według poleceń realizacji Planu Burza jego oddział współpracuje z oddziałami radzieckimi. Po wkroczeniu Sowietów do Nowego Sącza ujawnia się wraz ze swoim oddziałem.Po wojnie wraz z rodziną ucieka na zachód przed represjami ze strony Urzędu Bezpieczeństwa, w 1947 r. powrócił do rodzinne strony. Zmarł 24 listopada 1981 r. w Piwnicznej. Spoczywa na miejscowym cmentarzu komunalnym. Odznaczony: Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945, Medalem "Za Wojnę Obronną 1939", Odznaką Grunwaldu, Odznaką Czapajewa, Odznaką Radzieckich Partyzantów Żytomierszczyzny, Złotymi Odznakami Za Zasługi dla Województwa Nowosądeckiego i dla Miasta i Gminy Piwniczna.
źródło: Stowarzyszenie Kibiców Sandecji 

piątek, 1 listopada 2013

Wspomnienia Listopadowe


ZAPAL ZNICZ BOHATEROM

Julian Zubek ps. Tatar (ur. 27 sierpnia 1913 w Nowym Sączu, zm. 24 listopada 1981 w Kosarzyskach) – major 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK. Kawaler Orderu Virtuti Militari.


"...Na Zadnich Górach, w drzwiach napotkanej chałupy, ukazały się postacie trzech młodych ludzi. Widząc partyzantów, zaraz wydobyli zagrzebane w lesie 2 zasobniki z amunicją oraz jednego stena i dali nam tę broń w prezencie. Była to część dzikiego zrzutu z rejonu Życzanowa, częściowo zabrana przez Niemców do Rytra, częściowo odnaleziona przez mieszkańców tych okolic i przekazana do Komendy Obwodu, mieszczącej się w domu „Forda” w Żelaźnikowej. Pomocnych nam „zaopatrzeniowców” z Zadnich Gór niezwłocznie zaprzysięgłem, używając ich do zwiadu jako przewodników w tamtych okolicach. Byli to: Józef Lichoń „Góral”, Władysław Lichoń „Kiełbasa”, Wojciech Gniewek „Zrzutek”..." (Julian Zubek: Ze wspomnień kuriera. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1988)

wtorek, 15 października 2013

Kokuszka jesienią.

Niedawno mieliśmy piękne słoneczne dni, które wielu z nas wykorzystało na spacery po górach.
A naprawdę było warto bo mogliśmy podziwiać wręcz bajkowe widoki,








 Pokochaj jesień

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem.

Tadeusz Karasiewicz 






Klon krwawy i żółta lipa liście, listeczki sypią. Zrzuca je ptak lecący, strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płacz się zbiera, że liście się poniewiera; chodzi dołem i górą i zbiera je oburącz, i płacze nad nimi deszczem, po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego ... Oczywiście.
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.
 
Kazimiera Iłłakowiczówna






a na swej drodze napotkać smaczne grzyby

 i ciekawskie owieczki.




Dziękujemy za udostępnienie zdjęć ;)



poniedziałek, 14 października 2013

Plac Zabaw

 Informacje odnoście realizacji projektu placu zabaw w naszej wiosce.
  Piwniczna info
Czekamy na rozstrzygnięcie przetargu. No i oczywiście na szybką realizację długo wyczekiwanego placu.